• Wpisów:13
  • Średnio co: 179 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 20:59
  • Licznik odwiedzin:1 614 / 2516 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znalazłam swoje alter ego. Nazywa się Liz Lemon i jest bohaterką sitcomu "30 Rock". Tyle że ona wydaje się być cooler niż ja.
 

 
Może to tylko moje odczucia, może niewiele trzeba, by doprowadzić mnie do frustracji, ale serio? Marnować 1,5 godziny na zajęcia o prasie, na których porównuje się horoskopy z różnych czasopism, okładki gazet, listy czytelników, analizować różnice między samą gazetą a jej stroną internetową? Nie wiem, czy babeczka sama sobie to wymyśliła, czy jej to narzucono, ale żeby na ostatnim roku anglistyki przerabiać zawartość Cosmopolitana? No heloł, kurwa!
I jeszcze drukarka sobie ze mnie jaja robi.
  • awatar Gość: co do Cosmopolitana, to naprawdę współczuje, badziwie jakich mało
  • awatar narkotyzuje: 'I jeszcze drukarka sobie ze mnie jaja robi.' fajnie napisane , czasami przedmioty potrafią być złośliwe ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pasożyta w sobie nie mam (czyt. nie jestem w ciąży; ciąża byłaby dla mnie największą tragedią, większą nawet niż utrata wszystkich filmów, muzyki i wszelkich pierdół, które mam na dysku), wobec czego moje nagłe łaknienie na klopsa, ale takiego klopsa, którego panie kucharki serwowały w szkolnej stołówce, zwalam na PMS. Właśnie w taki sposób się on objawia: nie jestem agresywna, nie czepiam się pierdół, nie nosi mnie, wymiatam tylko wszystko, co jest w lodówce i ciągle mi mało.
 

 
Podchodzę do tego jeszcze trochę sceptycznie. Naruto, chłopaczek w pomarańczowym dresie i kawałkiem metalu na czole (o ile to jest metal). Primo, podejrzana jest ogromna popularność tego anime. Tak samo podchodziłam do Death Note,które okazało się majstersztykiem, ale już X Clamp, Soul Hunter czy Dragon Ball nie spotkało się u mnie z aż tak cieplym przyjęciem. Z X zrezygnowałam już po kilku odcinkach, bo mnie niezmiernie drażniła kreska, w Soul Hunterze kreska była śliczna, ale fabuła jakoś do mnie nie przemówiła, a z Dragon Balla naprawdę podobała mi się tylko seria GT, która ogólnie uważana jest za najgorszą. Może dlatego mi przypadła do gustu, że jako jedyna, jak jeszcze była puszczana na TVN7, była z oryginalnym japońskim dubbingiem, a nie francuszczyzną, przez którą chciało mi się płakać przez pierwsze dwie serie, a także dlatego, że ewidentnie jakiś inny rysownik nad nią siedział.
Full Metal Alchemist też mnie w fotel nie wbiło, chociaż teraz funduję sobie FMA Brotherhood, celem obejrzenia wersji wiernej mandze.
Secundo, troszkę mnie przeraża ilość odcinków, serii i filmów. Zazwyczaj wybieram anime, które ma ok. 25 odcinków, modląc się przy okazji, żeby nie skopali zakończenia, tak jak w przypadku Claymore, kiedy to spadłam z krzesła po skończeniu ostatniego epizodu z myślą "wtf?!". Zdążyłam się już zorientować, że Naruto i Naruto Shippuuden ważą jakieś 45 GB, a to przecież nie koniec przygód bohatera w dresie z metalem na czole.
Anyway, pierwszy odcinek ni to ziębi, ni grzeje. Ale uwielbiam postacie męskie, którym głos podkładają kobiety ^^
 

 
Moja uczennica się uczy. Tak, panie i panowie, istnieją jednak dzieci, które jeszcze to robią i mam do nich szczęście. Co prawda, to dopiero drugie dziecko, które magluję z angielskich czasów i słówek. Pierwsze (które w sumie trudno nazwać dzieckiem: dziewczyna jest na pierwszym roku studiów) chłonęło wszystko, miała wyrobione zdanie na wiele tematów i śmiało je wypowiadała (zajęcia z nią trwały zawsze dwie godziny; czasem wystarczyło przygotować sobie kilka pytań ogólnych i drążyć temat i lekcja z głowy; i nawijała bez zaglądania do słownika!), a poza tym, częstowała mnie zawsze wyśmienitą karmelową herbatą.
Aktualna uczennica ma lat 11, zna dwa czasy (co, jak na ten wiek i wyłącznie edukację szkolną, dobrze rokuje), wie jak je stosować i wskazać różnicę między nimi. Już przymykam oko na to, że ulubioną piosenkarką dziewczynki jest Rihanna i preferuje muzykę z playlisty radia eska. Jest potencjał!
 

 
Nawet wybranie sobie tematu pracy magisterskiej związanego z czymś, co mnie bezgranicznie fascynuje i czym się jaram od lat, mi nie idzie. Gdy coś narzucone, moja motywacja flaczeje, ogarnia mnie senność. Wątpię, czy ta kawa-siekierka, która się do mnie uśmiecha po drugiej stronie biurka, zdziała jakieś cuda.
 

 
Postawiłam krzyżyk. Jeden. Drugi. Podczas tych wyborów wyjątkowo długo się wahałam, na którego kandydata zagłosować.
Teraz przygotowuję się psychicznie na jutrzejszą pobudkę o 5. Przydałby się mocny drink na dobry sen, niestety, wódki pod ręką niet, a i fundusze ostatnio nie sprzyjają.
  • awatar LiliAlice: Zapraszam do mnie, znajdziesz tam biżuterie i dodatki w niskich cenach :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Obudziłam się wkurwiona i z bólem głowy - znak to, że rok akademicki czas zacząć. Nowy budynek, pełno zagadkowych korytarzy, woda w toalecie pojawia się i znika, winda, klimatyzowane sale i niedomykające się drzwi. Fifa-rafa.
 

 
10 stopni. Gdyby tylko cała zima tak wyglądała...
 

 
Moje miliony poszły się jebać.
 

 
Godzina spędzona w kolejce do lekarza. W międzyczasie pojawili się dwaj przedstawiciele kwiatu młodzieży polskiej, hipstersko usiedli na podłodze i zabawiali pierdzeniem ustnym. Co jakiś czas chłopaczek, który najwyraźniej przechodził mutację szeptał mi co jakiś czas namiętnie do ucha (było dość tłoczno) "kupa kupa". Śmiem sądzić, że z moją aparycją nie jest jeszcze tak źle, a gdyby faktycznie coś w tym było, stanowiłabym prawdziwą sensację na ulicy, jednak jakoś tego nie zauważyłam. A ludzie przecież zazwyczaj dyskrecją nie grzeszą.
 

 
Mimo że jestem (a raczej byłam do tej pory) zatwardziałą dziewicą loteryjną, to nawet do mnie przemówiła potencjalna wygrana 50 mln.
  • awatar Gość: brat zagrał : ) Fajnie by mieć taką kasę : D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Blogów do tej pory było mnóstwo. Lepiej mi jednak z wypowiedziami w miarę krótkimi, acz konkretnymi, co raczej będzie mi utrudniało zdobycie pozytywnej oceny z pisania, które nagle pojawiło się na planie zajęć. Ostatni rok filologii i pisanie? Znów będziemy wałkować paragrafy, a na boku skrobać pracę magisterską? Oł jea.
We wtorek dzień pierwszy w nowej siedzibie.
  • awatar Gość: Przeczytaj caly blog jest bardzo dobry
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›